Już jakiś czas temu skończył się rok kapłański. Wiele w tymże roku mówiło i słyszało się o modlitwie za kapłanów, podkreślało się jej wartość i potrzebę, powstawało wiele inicjatyw, zostawało podejmowanych wiele postanowień, na czas tego konkretnego roku. Rok się skończył, ale potrzeba modlitwy jest nadal - nie mniejsza niż w minionym czasie. Pewnie wiele osób doświadcza tego w swoim najbliższym otoczeniu (choć może nie wszyscy to widzą...). Ten post, powstaje właśnie po to, by sobie i Wam - czytelnikom, o tym przypomnieć.
Jakiś czas temu "przypadkowo" trafiłam na stronę "Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów" (do której link jest po prawej stronie). Dzieło zapoczątkowane przez pewną dziewczynę, z pomocą ludzi dobrej woli (m. in. kapucynów), którzy je wspierają. Strona ta powstała po to, by zachęcić i zmobilizować do modlitwy - "duchowej adopcji" kapłanów. Myślę, że jest to bardzo fajna inicjatywa, gdyż postanowienie które jest podjęte oficjalnie, najczęściej z powiadomieniem kapłana o modlitwie (chyba, że adoptujący zastrzega, że tego nie chce...), jest o wiele bardziej mobilizujące, niż postanowienie dane samemu sobie. Można "zaadoptować" znajomego księdza, lub wybrać kogoś kto o tą modlitwę prosi: do działu "zgłoszenia", piszą kapłani, którzy proszą o taką modlitwę i z tego co widzę, czekają dosyć długo aż znajdzie się ktoś kto zechce się podjąć takiej adopcji... a propozycja jest kusząca, bo ze swej strony również oferują opiekę modlitewną ;-) (przynajmniej niektórzy). Dzieło to jest dosyć nową inicjatywą, bardzo szybko się rozwija, potrzeba więc również ludzi dobrej woli, którzy zechcą je wspomóc - przez modlitwę, lub w inny sposób (m. in. je promując ;-) ), by jak najdłużej mogło utrzymać się "przy życiu" :) Zachęcam więc wszystkich do tego by zajrzeć na stronę duchowej adopcji i jeśli nawet ktoś nie czułby się na siłach (lub nie odczuwał potrzeby) do włączenia się w taką inicjatywę, to proszę, by choć czasem, objął swoją modlitwą to dzieło, bądź kapłanów czekających na modlitwę... by odnaleźli tych, którzy zapragną ich wesprzeć.
piękny post :) choć powstał rok temu, to wierzę, ze przez niego strona miała możliwość rozwoju. Dzięki!
OdpowiedzUsuń